
To była moja pierwsza wizyta w Słupsku 🙂
Zostałam zaproszona i z wielką radością udałam się na północ Polski, prawie 600 km. Tym bardziej, że ostatni weeekend wakacji. Był to dobry czas relaksu, spaceru na plaży, ale najważniejszym momentem tego wypadu był koncert we wspaniałym kościele.
Przygotowywałam się może nie tyle muzycznie, co duchowo. Czulam Bożą obecność, ale i potrzebę przeczytania 3 rozdziału listu do Kolosan. Dziękuje Bogu za ten czas, wszytkim za obecność i księdzu Wojtkowi za zaproszenie.

